Zima się zbliża, najwyższa pora zmienić opony letnie na zimowe. Wymiana opon trwa około dwudziestu minut, o ile nie ma kolejek. Niestety jak co roku odkładałam decyzję o tej zmianie do ostatniej chwili i teraz muszę czekać do środy. Wczoraj spadł już śnieg i muszę ograniczyć jazdę samochodem, nie umiem bowiem dobrze prowadzić zimą.
Zima się zbliża, pora zmienić opony na zimowe. Wymiana opon trwa około dwudziestu minut, o ile nie ma kolejek. Odkładałam decyzję o tej zmianie do ostatniej chwili i teraz muszę czekać do środy. Wczoraj spadł już śnieg i muszę ograniczyć jazdę samochodem, nie umiem bowiem dobrze prowadzić zimą. Wymiana opon szykuje mi się na środę, wszystko fajnie, ale to dopiero za dwa dni. Co ja zrobię bez samochodu? Zastanawiałam się nawet chwilę na tym, czy nie kupić sobie biletu miesięcznego na autobus, ale wymiana opon była bardziej realna. Mój szef widząc moje zdenerwowanie powiedział, że on poczeka do środy, a dziś odstąpi mi swój termin. Wymiana opon odbyła się sprawnie i szybko. Panowie byli mili, nie wiem co im szef nagadał, ale podśpiewywali się ze mnie. Nie pytałam o nic, podziękowałam, zapłaciłam i opuściłam punkt z szyldem" Wymiana opon". Następnego dnia szef zapytał, czy wszystko w porządku i czy nikt do mnie nie dobił. O co chodzi? Pytałam. Szef przyznał się, że kazał panom mechanikom nakleić na moim aucie z tyłu napis:" Nie umiem jeździć zimą, zachowaj odstęp". Śmialiśmy się wszyscy do rozpuku. Ja się nawet ucieszyłam, bo to akurat jest prawda.
Brak komentarzy.
Dodawanie komentarzy zostało zablokowane.