Większość z nas ma się za dobrych kierowców i część z nas się nie myli. Ale kiedy zakładamy opony letnie, czasem wstępuje w nas coś, co każe nam" gonić diabła" na drodze. Zbyt szybka jazda jest niebezpieczna, ale o wiele groźniejsza jest jazda na niesprawdzonych oponach.
Około października zdejmujemy opony letnie i zakładamy zimowe - najczęściej robimy to na podłodze własnych garaży i odkładamy je gdzieś w kąt. Pozostawione na działanie niskich temperatur opony letnie mogą niszczeć i kilka miesięcy później nie być już w tak dobrym stanie jak wtedy, kiedy ostatnio je oglądaliśmy. Upajamy się radością jaką daje nam wiosna i wreszcie" szalejemy" na suchych drogach. Nieograniczona widoczność, pusta, prosta droga przed nami... Co się może stać? Opony letnie nie pękają bez ostrzeżenia, ale większości z nich nie jesteśmy w stanie zobaczyć. Wyraźnym sygnałem są dźwięki dochodzące od strony podwozia i znoszenie samochodu w bok na prostej drodze. Ale czy nie lepiej dbać o opony letnie i nie narażać się na taki stres?
Brak komentarzy.
Dodawanie komentarzy zostało zablokowane.